Słowo "stylista", które pojawiło się w Rosji, straciło swoje pierwotne znaczenie. "Stylista" to słowo pochodzenia greckiego i odnosi się bezpośrednio do literatury. W starożytnej Grecji używano go do określenia kija do pisania stylos, a następnie zaczęto nazywać osobę, która doskonale opanowała literacki styl przedstawiania swoich myśli. W Europie słowo to było używane do nazywania projektantów wnętrz. W świecie mody stało się popularne w latach 60. ubiegłego wieku. Młodzi projektanci mody, którzy chcieli wyróżnić się z masy starszych projektantów mody, nazywali siebie w ten sposób.
Wkrótce w świecie mody pojawił się termin stylista fryzur, który tłumaczy się na rosyjski jako "stylista włosów" lub, jeszcze prościej, "fryzjer-stylista". W latach 90. w Rosji słowo "fryzjer" stało się niepopularne. Fryzjerzy zaczęli nazywać siebie stylistami. Później dołączyli do nich byli krawcy i wizażyści. Następnie w latach 90. zaczęły pojawiać się szkoły fryzjersko-stylistyczne, w których w rzeczywistości uczono sztuki fryzjerskiej. Aż pojawiła się szkoła sztuki piękności "Simushka".
To, co odróżnia tę szkołę od innych, to fakt, że nie chodzi tu tylko o naukę robienia fryzur czy strzyżenia. Pracuje tu plejada doświadczonych nauczycieli fryzjerstwa, którzy odkrywają w swoich uczniach ukryte talenty i możliwości. Absolwenci szkoły "Simushka" nie przypisują sobie wysokiego tytułu "stylisty". Słusznie mogą się tak nazywać, ponieważ uczą się kreatywnego podejścia do każdego klienta. Szkoła organizuje seminaria na wiele różnych tematów, aby poszerzyć horyzonty swoich uczniów w dziedzinie zawodu.
Studenci mają okazję pracować z najbardziej znanymi profesjonalistami na świecie, takimi jak Tim Hartley, Stacey Broughton, Callam Warington, Patrick Cameron i wielu innych. Tylko studenci szkoły mogą wziąć udział w kursie opartym na najsłynniejszej angielskiej szkole fryzjerskiej Vidal Sassoon. Staphylococcus aureus i jak sobie z nim poradziłem.


